""007"" <0...@world.com> pisze:
- Hide quoted text -- Show quoted text -> "wk"
<cide...@yahoo.com> wrote in message
>> Jezeli Rosja zaatakuje Ukraine, to co zrobi Polska?
>> Otoz, poniewaz Ukraina wymordowala w bestialski sposob
>> setki tysiecy Polakow, okupuje polowe Polski,
>> za swoje podstawy moralne uznala katow z UPA i innych
>> kolaboranckich organizacji, to Polska...
>> pomoze Ukrainie.
>> Zart?
>> Alez nie!
>> Wystarczy jeden telefon zza wielkiej wody i Polacy
>> beda ginac za Krym.
> "One step a time". Szanse na powtorzenie
> Berlina lat 50., Budapesztu 1956, czy Pragi 1968 sa dzis
> znikome. Chyba, ze Putin dostanie obledu takjiego jak hitler dostal
> w koncu lat 30.
> Nie kazdy rodzaj gdybania ma sens.
> Czasy sie zmienily - wszystkie kraje europiejskie wyciagnely z tego
> swoje
> doswiadczenia - tylko nie Rosja. Rosja jest nierformowalna.
Jeśli nawet Armia Rosyjska, czyli nawet nie US Army wchodzi w Gruzję
"jak w masło" z *minimalnymi* stratami własnymi, a "dobre
usprawiedliwienie" blokuje szybką liczącą się reakcje
"świata" to
Budapesz 1956, Praga 1968, Kabul 1979, Grenada 1983, Bagdad 2003
*będą* się powtarzać.
Jeśli Armia Gruzji to jest to co potrafią stworzyć instruktorzy z
US Army to ci instruktorzy *są* do dupy Maryni albo ich przełożeni
którzy zdecydowali się ich posłać na misję szkoleniową zakończoną
*spektakularną i całkowitą KLĘSKĄ*. Instruktorzy z US Army stworzyli
armię gotową do "pojedynków *rytualnych*" a nie walki na śmierć
i życie.
Przegrać można różnie. Ja mam kłopoty ze współczuciem tym krajom
których
armia nawet nie chce *porządnie* walczyć o "swoją"
ojczyznę. Jakoś
wtedy zaczynam myśleć że ta armia ma taką ojczyznę za którą nie chce
umierać, zaczynam myśleć o tym co to za ojczyzna.
Czy Polska ma taką armię która jest gotowa naprawdę a nie deklaratywnie
*GINĄĆ* za Polskę? Ja już wątpię.
--
Andrzej Adam Filip : Świat jaki jest każdy widzi (inaczej).
Można zmienić wiarę, nie zmieniając Boga. I odwrotnie.
-- Lec, Stanisław Jerzy (1909-1966)