On Sat, 9 Aug 2008 12:28:29 +0200, "H5N1" <h...@wp.pl> wrote:
>o czym tym piszesz?
>gówno do rzeczy ma czy film jest drugligowcem czy wysokobudżetowcen.
>punktacja to punktacja.
no dobrze. to inaczej, bo widze ze kina to ty raczej nie kumasz.
jestes fanem powiedzmy agresywnego lomotu spod znaku np. black metalu,
co nie przeszkadza ci sluchac wspolczesnej muzyki klasycznej. jestes w
stanie to lyknac? jesli nie to nawet nie czytaj dalej.
sluchasz plytke takiego enochian crescent czy immortal i ci sie
podoba, tupiesz nozka. dajesz jej 5 bo plytka wymiata. potem sluchasz
symfonii parta czy pendereckiego i rowniez cie kreci. tez dajesz 5.
widzisz jaki problem? ja nie. problem maja ci, ktorzy nie potrafia
zajarzyc, ze mozna na roznych poziomach odbierac dane wydarzenie. ty w
BS nawet nie widziales humoru, wiec tym bardziej nie wiem czemu sie tu
dziwic. i jeszcze raz. recenzja nie jest miejscem na usprawiedliwianie
sie z wystawienia danej oceny i byc nie powinna.
>ROZUMIEM, że pan Felis skalę ocen dla np. Black sheep określa TYLKO dla
>gatunku, nazwijmy to komedią, a The dark knight dla gatunku s-f, niemniej
>przyznanie tej samej liczby jest co najmniej nadużyciem.
co jest naduzyciem to twoje uzywanie slowa naduzycie.
>oczywiście można porównać jest aspekt odbioru osobistego,
abstrachując czy
>jest to porno, komedia czy gore. Nie sądzę, aby również tutaj te filmy
można
>było porównać.
najwidoczniej mozna i choc ja bym nie wystawil tym dwom filmom takiej
samej oceny, to jednak nie mam nic przeciwko temu, ze ktos mogl te
filmy tak ocenic. widocznei felis w BS zobaczyl cos czego i ja nie
zobaczylem, czego mu zazdroszcze. <rs>